fbpx

Dla Dzieci

Aby skierować dziecko na właściwa drogę

musisz nią podążać razem z nim

Josh Billings

Dlaczego dla dzieci?

1. Wyrażanie emocji

Dzieci, czy to 7-letnie, czy 17-letnie, są mistrzami w urywaniu swoich prawdziwych uczuć, szczególnie gdy te uczucia nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami , albo gdy ie zwracamy na nie uwagi, zajęci swoimi sprawami. Zamiast więc wyrażać, uczą się dusić je w sobie, albo wylać w niekontrolowany sposób. Mindfulness jest niczym innym jak pełną akceptacji obecnością. Taka postawa uczy dzieci przede wszystkim rozpoznawać swoje emocje, uczyć je je nazywać, akceptować, a w konsekwencji radzić sobie z nimi.

2.  Skupianie uwagi

Kiedy dziecko odkrywa świat,  nieustannie się uczy będąc w ciągłym ruchu. Jego organizm działa jak trampolina – zamiast tracić, wytwarza się coraz więcej energii. Czasem, gdy ta energia nie jest opanowana, cieżko jest dziecku wyciszyć się czy skupić. Techniki uważności dostosowane do grupy wiekowej uczą dzieci zatrzymania, koncentracji. Skupianie uwagi na oddechu i odczuciach pochodzących z naszych zmysłów zatrzymują nas w chwili obecnej. Jednocześnie budzą ciekawość i wrażliwość ucząc nowego sposobu postrzegania.

Dzieci uwielbiają skupiać uwagę. Jest to dla nich równie naturalny stan, jak bieganie, skakanie czy radosne okrzyki.

3. Wyciszanie umysłu

„Nie masz żadnego wpływu na morze. Nie postrzymasz przypływow ani odpływów, ani też nie wyhamujesz fal, które nieustepliwie atakują brzeg. Możesz nauczyć się po nich pływać, surfować bez żagla”. To jest kluczowa myśl w ćwiczeniach uważności. Zarówno dorośli jak i dzieci mogą odczuwac wiele problemów: smutek, stres,  duża ilośc spraw, z którymi musimy sobie radzić. Gdy dziecko uczy się być w pełni obecne, doświadczając wszystkiego, ale nie zaprzeczając temu; ucząc się rozpoznawać i nazywać swoje myśli i emocje bez wstydu czy lęku – wtedy fale zaczynają być okiełznane, a dziecko uczy się pływać po nich.

Na dwóch krańcach kontinuum mamy energię i wyciszenie. Uczymy się płynnego przechodzenia i czerpania z dwóch źródeł w sposób zrównoważony.

4. Wybieranie reakcji

Umysł jest jak wielka woda, morze albo ocean. Jak na morzu, zdarzają się sztormy, wiatry, burze czy silne słonce, zmieniające powierzchnię wody w kłębiące się i przerażające wysokie fale lub też gładką tafle wody.  Dzieci uczą się, że gwałtowne uczucia mogą pojawiać się nagle, zupełnie nieoczekiwanie – w tym czasie nie staramy się ich zmieniać na siłę a raczej uczymy się swojej „wewnętrznej pogody”. W konsekwencji tego rodzaju ćwiczeń dziecko może zrozumieć swój wewnętrzny świat i nastroje bez negatywnego oceniania ich.  Z czasem może też obserwować z daleka, kiedy burza nadchodzi i powstrzymać ją.

5. Opanowywanie stresu i rozluźnianie

Świadome rozluźnianie swojego ciała i puszczanie napięć powstałych w nim jest czymś innym niż relaks przy książce czy spacer. Nie jest ani lepszy ani gorszy – to po prostu coś innego. Dzieci bardzo to lubią, gdy dowiadują się jak mogą rozluźnić swoje ciało przez różnego rodzaju proste ćwiczenia.

Test Spaghetti – w tym eksperymencie uczą się, w jaki sposób surowe twarde nitki makaronu mogą zamienić się na miękkie doskonale przygotowane spaghetti. Całkowite rozluźnienie.  W ten sposób uczą się jak np. rozróżniać spokój od niepokoju. Napięcie od rozluźnienia. I jak sięgać do tego w sytuacjach, w których może im to być pomocne.

6. Ocena to nie ja

Dzieci są naturalnymi mistrzami uważności. Pozbywają się jej w procesie socjalizacji, kiedy zaczynają słyszeć „szybciej”, „pospiesz się”, „ile mam na ciebie czekać” czy też „to jest złe a to jest dobre”. Ocenianie może mieć różne oblicza, jest takie które służy ocenie sytuacji i uniknięciu niebezpieczeństwa; na drugim skraju są oceny, które pokazują dziecku perspektywę „lepszy/gorszy”, zwłaszcza jeśli zachodzi ona w stosunku do siebie. Ostatecznie, świadomie lub nie, dziecko jest poddawane ocenie bardzo często. Być może, że na wskutek tej oceny stanie się wycofane, niepewne siebie czy też zacznie reagować agresywnie.

W treningach uważności bardzo ważnym elementem jest praca z postawą „nieocennego umysłu”. Powracamy tu do radosnego, ciekawego świata i akceptującego go takim jaki jest dziecka ucząc się tej postawy na nowo, już w bardziej świadomy sposób.  Ocena to nie ja. Mogę usłyszeć ocenę, ale nie wpływa ona na moje postrzeganie siebie.

Od czego zacząć?

Od siebie. Jeśli myślisz o wysłaniu swojego dziecka na kurs uważności, pomyśl też o kursie uważności dla siebie. Dziecko jest lustrem swojego opiekuna. Najlepszy nawet kurs „nie pomoże” jeśli dziecko nie będzie miało szansy wdrożyć i zastosować nowych zachowań w życie, jeśli środowisko nie będzie temu służyć. Dziecko niema jeszcze wystarczających narzędzi by przeforsować zupełne nowe sposoby myślenia.

Przykład: Zosię mama zgłosiła na kurs uważności, chcąc nauczyć ja skupiania uwagi, wyciszania nadmiernych reakcji. Kurs bardzo się podobał dziewczynce i nauczyła sie na nim w jaki sposób komunikować swoje potrzeby i uczucia inaczej, niż przez płacz. Kiedy jednak próbowała przedstawić swój punkt widzenia, rodzice nie mieli czasu, by słuchać. Bardzo szybko umysł Zosi podpowiedział jej, że o wiele bardziej efektywne jest stare zachowanie, bo na płacz zawsze jest reakcja..

Dziecko uważne nie krzyczy. Może nawet mówi cicho. Potrzeba uważności, by usłyszeć ten głos.

Większość rodziców bardzo świadomie obchodzi się ze swoimi dziećmi. Ale oczywiście są takie chwile, gdy tracimy równowagę, gdy ponoszą nas emocje. I kiedy zareagujemy inaczej niż byśmy chcieli, oskarżamy się wewnętrznie żałując tego zdarzenia. Uważne dziecko potrzebuje uważnego rodzica.